Szczecin dworzec główny w (prze)budowie

Szczecin dworzec Główny… Inwestycja znalazła się chyba już na ostatniej prostej, swojej długo wyczekiwanej przebudowy. Starając się zbytnio nie spaskudzić ujęć, dość szybko się przekonałem, że zimowe, czyste, wieczorne niebo, jest jednym z większych walorów estetycznych tych kadrów.

To, że linia okien nie zgadza się, ze starym budynkiem może można oznać za jakiś tam zabieg ale typografia na zegarze to już prawie na pewno czysty przypadek (czytaj: taki był „na składzie” – albo taki wyszedł „w praniu”). Fala na elewacji, chyba ma się zgrywać z fantazyjnym daszkiem nad wejściem (bo na pewno nie z fasadą historycznej części dworca) a łuki i łuczki nowej kładki, dopełniać kształtu ogólnej falistości…

Szczecin dworzec główny Szczecin dworzec główny Szczecin dworzec główny

Najgłówniejsze (?) wejście obarierkowane zapewne dla naszego (podróżnych) bezpieczeństwa, byśmy po wielogodzinnej podróży, być może nawet na siedząco, nie zechcieli z walizami wybiec nagle z dworca i pohasać po … właśnie, gdzie?

Rozumiem, że podjechanie pod wejście taksówką może wiązać się z tak poważnymi uszczerbkami na przepustowości, że takie fanaberie absolutnie nie wchodzą w grę…

Szczecin dworzec główny Szczecin dworzec główny Szczecin dworzec główny

Zaglądając do środka, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że w nowej części jest tak jakby ciut mało miejsca – no ale podobno ma być gastronomia, dużo więcej cywilizowanej gastronomii – tak więc jak na „Szczecin dworzec Główny” to niemal epokowa zmiana (szkoda tylko, że taka oczywista).

Szczecin dworzec główny Szczecin dworzec główny

I tylko tak patrząc na schody ruchome prowadzące na nową kładkę (już okrzyknięte mianem „delfinków”) zaczynam się cieszyć jak dziecko, że nie będę musiał tachać waliz po starych schodach rodem chyba z lat ’80; czyli jedna mała rzecz a tak cieszy… No chyba, że dziwnym zrządzeniem losu będę musiał te toboły zawlec na peron czwarty …

Szczecin dworzec główny Szczecin dworzec główny

Nie mam kompletnie pomysłu jak zostanie wykończony „łeb delfinka” od strony ul. Owocowej. Efektowną falką? Falistym daszkiem? Brak obarierkowania przed tymże wejściem/wyjściem tłumaczę sobie tylko i wyłącznie tym, że intensywne prace wciąż trwają. (Mam nadzieję tylko, że to nieprzezroczyste po bokach to tylko folia ochronna – chyba, że wszelką nadzieję można już porzucić.)

Za to panorama z ponad dworca, z zimowym, przedwieczornym niebem, jak zawsze malownicza :)